czwartek, 2 lutego 2012

Uzaleznienia, nalogi...

Uzależnienie. Słowo to juz samo w sobie ma wydźwięk negatywny, bo czy mozna byc uzależnionym od czegoś w sposób pozytywny? od czekolady?
Szukam w głowie i nic nie przychodzi mi na myśl...


O tym czym rozni sie uzaleznienie od nalogu?
Nałóg wiąże się z przyzwyczajeniem psychicznym i fizycznym do określonych zachowań, najczęściej jest to wprowadzanie do organizmu szkodliwych substancji i trucizn oddziałujących na układ nerwowy.
Uzależnienie to temat o wiele bardziej złożony, możemy uzależnić się od wszystkiego nie będąc tego świadomymi np.: czekolady, komputera, seksu, hazardu, pracy, jedzenia itp.
Kto z nas żyje bez uzaleznien, czy nalogow? Chyba nie ma takich, bo nawet najprostsze czynności, które wykonujemy codziennie, automatycznie w końcu przeksztalcaja sie w przyzwyczajenie (uzaleznienie, nalog)
Weźmy np poranek. Wstajemy, idziemy do kuchni i zaraz kubek kawy, potem papierosek, bo przecież wędzone lepiej trzyma i juz z czasem ta poranna czynność staje sie naszym rytuałem, bez którego rozpocząć dnia sie nie da...


Ale zeby wszyscy mieli tylko takie nalogi jak to, wtedy spokojnie możnaby pozamykac wszystkie kliniki odwykowe ;)
To, ze uzależnienia czyhaja na każdym kroku, a najczęściej atakują  jednostki słabe i podatne na nowe "trendy modowe", bądź reklamy...


Oglądałam kiedyś program, kiedy to dziewczyna uzależniona od solarium stwierdziła, ze nie ważne, ze to szkodzi, ona bedzie opalala sie tak dlugo, poki jej skory starczy... Czy to nie chore?
Obrzydliwy eksperyment na szczurkach, w którym to biedne stworzonko, z podłączonymi do mózgu elektrodami, po nacisnieciu guzika wysylalo do niego (mózgu) przyjemne impulsy elektryczne. Z czasem zwierzatko to, jak szalone wciskalo lapkami guziczek, by zaspokoić swoje "zadowolenie"... jak widać nie tylko ludzie mogą sie uzależnić...
Skąd biorą sie uzależnienia, nalogi?
Moze jest to kwestia slabej psychiki? A moze ucieczka przed rzeczywistoscia, trudami zycia codziennego, stresem? Chec zwrocenia na siebie uwagi otoczenia, zwiazana z samotnoscia?


To jest sparawa indywidualna kazdego dotknietego.
O tym, ze wszystkie uzależnienia i nalogi zaczynaja sie niewinnie... A gdy uświadomimy sobie, ze mamy z tym problem, z reguły jest juz zapozno. Takie zdanie sobie sprawy następuje zawsze dopiero wtedy, gdy nam czegoś zabraknie...
Uzależnienie staje sie groźne, gdy przekształca sie w obsesje jak np
anoreksje- obsesja na punkcie szczuplosci, albo alkoholizm - obsesja na punkcie alkoholu... Jakże  rożne a prowadzą do tego samego... do autodestrukcji.


Najgorsze jest takie uzależnienie, którego nie widać, bo skoro nie widzimy, ze ktoś ma problem, nie staramy sie mu pomoc...
Niestety problem uzależnienia nie dotyczy najczęściej tylko samego chorego , dotyka on rownież jego bliskich, którzy nie są obojętni na sprawę...


Dziwne uzaleznienia i ich nazwy:
-Bigoreksja - nadmierna dbałość o tezyzne fizyczna
-Tanorexia - niezdrowe uzależnienie od opalania
-Pagophagia - uzależnienie od lodu
-Geophagy: uzależnienie od zjadania ziemi
Jest jeszce kupa innych dziwnych, nawet rzeklabym perwersyjnych uzaleznien, ale jest ich tak wiele, ze nie sposob wszystkich wymienic...

Jedyne co, to nie dajmy sie zwariowac!
Bo jak powiedzial Pitagoras "We wszystkim musi być umiar".

Milego dnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz