Miałam nie pisac nic o "bohaterach" z Sosnowca, ale ostatnie wydarzenia jakoś znow wywołały u mnie slinotok jadu...
Zastanawiam sie głęboko, nad "powaga" naszych mediów. Zawsze uwazalam,
baaa, nawet myślałam , ze powinny stać i stoja po stronie narodu,
naglasniajac sprawy, które działają na jego niekorzyść, a tu widzę, ze
moje wyobrażenia na ten temat są jakże złudne...
Robi sie z ludzi chorych psychicznie gwiazdy, które stają sie ikonami subkultury...
I co teraz maja myśleć młode dziewczyny, które zaszły w niechciane ciążę? Skoro jednej sie udało, to moze nam tez??
Czy media zdają sobie w ogóle sprawę, do czego moze doprowadzić ich zerowanie na śmierci dziecka?!
I to w imię czego?... Głupie pytanie oczywiscie, ze chodzi o kasę.
I teraz krótki rachunek sumienia... Gdzie są jakieś hamulce i granice
dobrego smaku? Odpowiedz, nie ma! Dla kapuchy "ludzie" są w stanie
zrobić wszystko, nawet zjesc własne gowno...
Napiszmy książkę, nakręcmy film, trzeba kuc żelazo poki gorące, bo nie
prędko moze stać sie takie cos znowu. A wszystko za cichym przyzwoleniem
państwa... Żałosne...
Media to sprzedajne dziwki, które dadzą dupę każdemu, kto tylko sypnie szmalem.
A państwu jest to na rękę, przecież trzeba jakiejś przykrywki na ten cały bajzel, który rozpierdala Polskę od wewnątrz.
Jeśli ludzie nie obudza sie w porę, pozniej nie bedzie juz czego zbierać
i powtórzą sie losy Polski, gdyż jak to sie mówi, historia kołem sie
toczy...
Miłego weekendu...

