poniedziałek, 6 lutego 2012

Cz... jak Czubaszek...

Że czubow na świecie nie brakuje, mamy dowód niemal codziennie... Od ostatniego wydarzenia z "rodzina  likan", gdzie jakoś podświadomie o  większość bede winić samca, opętanego fascynacja śmierci... Po artykuł, który czytałam kilka dni temu dotyczący macierzyństwa widzianego oczami niejakiej pani Czubaszek... Osoby nie trzeba przedstawiać, gdyż jest dosc znana... Uchodziła dla mnie do niedawna za rozwazna i mądra osobę a tu taki zonk...


Trzeba zacytowac, gdyż kto nie czytał, lub nie widział w tv, nie bedzie wiedział o co sie rozchodzi...: "Zrobiłam to dwa razy – wyznała Czubaszek w Uwadze TVN. Nigdy z tego powodu nie miałam traumy, tylko mówiłam: Boże, jak to cudownie, że ja to zrobiłam. Gdyby się zdarzyło, że zaszłam w ciążę, i byłby to siódmy czy ósmy miesiąc, to ja bym skoczyła z któregoś piętra, pod pociąg bym się rzuciła, ale na pewno bym tego dziecka nie urodziła."


Wypowiedz dotyczyła świadomego macierzyństwa...
W porzadku. Jej macica jej sprawa... Ale czy ona musi sie z tym obnosic i szczycić? Dla mnie to akurat nie jest powód do dumy, lecz wstydu, ze nie potrafiła myśleć, zanim do tej niechcianej a raczej niechcianych ciąż doszło...
 I o ile aborcje jestem w stanie przyjąć w sytuacjach hard core, typu gwałt, obciążenie choroba genetyczną  itp (i to tez we wczesnym stanie ciazowym), to juz stwierdzenie pozbycia sie dziecka w 7 czy 8 miesiącu, nawet kosztem samobójstwa jest juz dla mnie patologia...
Zreszta w kolejnych wywiadach tez przyznała, ze brzydzi sie dziećmi... Dopatruje sie w tym jednak ukrytej choroby psychicznej, gdyż takie tez istnieją... Aż strach pomyśleć co by było, gdyby te dzieci faktycznie urodziła... Byłaby chyba podobna sytuacja, sprzed kilku dni...
No i jak to zycie jest nie fair... Ci, którzy bardzo pragną dzieci nie mogą ich często mieć, a tacy, dla których dziecko to największe zło i niewyobrażalny balast, mnożą sie jak króliki...


Potem słyszy sie o tym, o czym sie słyszy.
Zakończe juz subject, bo nie ma sensu ciagnac go dalej. Temat rzeka...

Milego dnia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz