Wielu z nas ogladalo zapewne film pt. "2012". Film ten przedstawia straszna wizje konca Swiata... Dla wiekszosci to tylko jeden z tysiecy filmow grozy, ktore codziennie serwuje nam telewizja.
Ale, czy powinnismy byc obojetni na fakt, iz przedstawione tam sceny moga stac sie rzeczywistoscia?
Zawsze, gdy poruszalam ten temat, widzialam ironiczny usmiech na ustach moich sluchaczy...
Zapewne i wielu z Was czytajac dzisiejszego bloga tez usmiechnie sie pod wasem...
Nie chce nikogo straszyc, bo i tak wystarczajaco duzo grozy mamy na co dzien.
A teraz troche faktow:
W 1947 roku w jaskiniach nad Morzem Martwym odkryto starożytne zwoje. Jeden z nich opisuje z niesamowitymi szczegółami przyszłą wojnę, która przyniesie koniec świata...
Zanim to jednak nastąpi zapanuje na świecie fałszywy pokój, w tym czasie kiedy uśpieni ludzie będą korzystali z uciech i zabaw na świecie rozpęta się piekło.
Podczas tej wojny będą miały miejsce inne kataklizmy ze strony pogody.
Naukowcy odkryli, że ostatnim dniem kalendarza majów jest 21 grudnia 2012 r. W ich zapisach ta data oznacza koniec świata, ogromny kataklizm, który zniszczy całą ludzkość. Data ta zapisana jest na monumentach z Coba i Palenqué.
Astronomowie zapowiadają, że w roku 2012 Słońce ma wejść w okres hiperaktywności, którego szczyt ma przypaść na 21 grudnia.
Czy nie jest dziwnym fakt, że data końca świata wyznaczona przez potężną cywilizację Majów zbiega się z datą katastrofy słonecznej i zmiana biegunów Ziemi wyznaczoną na podstawie obliczeń współczesnych naukowców?
Przebiegunowanie nastąpi na skutek działalności Słońca, które co 11 i pół tysiąca lat przeżywa stan hiperaktywności, której nie są w stanie przewidzieć współcześni naukowcy, ale która była znana już starożytnym astronomom. Być może w taki właśnie sposób wyginęły dinozaury...
Przebiegunowanie Ziemi laczy sie z niewyobrażalnymi wprost kataklizmami, tsunami, trzęsieniami ziemi, na domiar złego nasza planeta w końcu się zatrzyma lub nawet zacznie kręcić w drugą stronę!
Na Ziemi zapanuje chaos, stracimy kontrole nad urzadzeniami sterujacymi, az strach pomyslec, ze wiele panstw ma bron nuklearna, ktora moze ulec samoistnemu odpaleniu... Z czym sie to wiaze nie musze juz pisac...
Identyczne jak u Majów informacje znalazły sie w zapiskach starożytnych Egipcjan, a nawet w wierzeniach Sumerów. Wszędzie pojawiał się motyw roku 2012.
Az Strach sie bac...
Wizja bardzo mroczna i przerazajaca. Mam nadzieje, ze nie popsulam Wam weekendowego humoru.
Co ma byc to bedzie... Na niektore sprawy poprostu nie mamy wplywu...
Milego dnia





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz