Ach... Jest mi smutno... Dzis dowiedzialam sie o smierci kolezanki...
Wiem, ze chorowala, ale nigdy nie uzalala sie z tego powodu.
Kiedy ostatnio pytalam co u Niej slychac, z usmiechem powiedziala, ze wszystko ok i podziekowala za troske... Teraz jej nie ma :(
Dziewczyna w moim wieku, pamietam jak dzis nasze czasy z okresu podstawowki...
Spontaniczna, szalona, wrazliwa... Majaca ogromne serce dla zwierzat, nawet dla pajakow, ktore hodowala w kacie nad biurkiem...
Dlaczego odchodza ludzie, ktorzy maja jeszcze cale zycie przed soba? Los jest czasem tak bardzo niesprawiedliwy...
Mam nadzieje Jolu, ze tam gdzie jestes bedzie Ci dobrze... Bedzie mi Ciebie bardzo brakowalo. Ciebie i Twoich zabawnych kawalow, ktore umieszczalas na FB.
Podziwiam, ze do ostatnich Twych dni mialas sile sie smiac, mimo tego, iz wiedzialas, ze nie jest dobrze...
Szacun Jola! Spoczywaj w spokoju :*
Godnie powiedziano!
OdpowiedzUsuń