Są takie momenty w naszym życiu, które chcielibyśmy by trwały jak
najdłużej... Jednak niestety czas płynie nieublagalnie, pochłaniając
wszystko, co na jego drodze, a piękne chwile pękają jak bańka mydlana...
Zatem przemijanie jest procesem nieuchronnym, którego w żaden sposób
nie da sie zatrzymać, a tym bardziej cofnąć.
Można jednak oszukać trochę ta otchłań czasową, zamykając to, co przykulo w sposób szczególny nasza uwagę. Zamknąć, ale jak?
Jedni piszą pamiętniki, drudzy kręcą filmy, jeszcze inni malują obrazy. Ja wybrałam formę w postaci zdjęć...
O pewnych sprawach juz poprostu pisać mi sie nie chce, by sie nie
powtarzać, bo i co nowego można jeszcze opisać? Wszystko juz było, no i
zmian nie ma... A narzekać juz nie mam ochoty.
Tak wiec nie pozostaje mi nic innego niż pstrykanie, w ten sposób lubię
wyrażać moje odczucia, a gdy jeszcze dochodzi do tego przyjemność z tego
co sie robi, można mówić o pewnym rodzaju satysfakcji... Niektore foty juz pewnie znacie, mimo to wstawie je ponownie tym razem
tutaj. Wiele osób zwyczajnie nie posiada Facebooka, a i moze chciałyby
je zobaczyć.
Miłego oglądania ;)
czym Ty robisz takie piekne zdjecia??
OdpowiedzUsuńtelefonem :)
OdpowiedzUsuń