sobota, 16 czerwca 2012

Hrabini...

Dziś mam dobry humor do pisania... Ale to chyba normalne, gdy odzywa sie moje drugie JA, to wredne i złośliwe, które zreszta kocham.
Znów pozywka będzie dla mnie "skomplikowana" natura ludzka... W tym przypadku może i nie tak bardzo skomplikowana...
Zawsze zastanawialo mnie czemu niektórzy maja taki zerowy dystans do siebie i uważają sie za ósmy cud swiata. Swoje kompleksy próbują zatuszowac wrażeniem, ze są super inteligentni i mega utalentowani...


Maja nadzwyczaj silna potrzebę pokazania sie i "zabłysniecia", takie coś w stylu Grycanek... pchają sie wszędzie, gdzie tylko nadarzy sie okazja i myślą, ze są takie cool... W gruncie rzeczy są zwykłymi "szarakami", które wyżej srają, niż dupę trzymają... Ale uwaga... Jest małe ryzyko, ze kiedyś napaskudza sobie na łeb.
Takie osoby starają sie być usilnie miłe, wręcz przeslodzone... Atakują cię kilkoma esemesami pod rząd, na które mimowolnie odpisujesz, bo jakaś tam litość do ludzi w tobie jeszcze drzemie...
Ogólnie rzecz biorąc słodyczy nie lubię, zarówno pod postacią jedzenia, jak także lukrowych hrabin, które za cenę zaliczenia dają sie zmacac wykładowcy i jeszcze sie tym po pijaku chwala. Tez bym tak mogła, jednak moja moralność mi nie pozwala...


Tak na marginesie, chwalisz sie swoim śniadaniem, które jesz na tarasie, a potem fotografujesz i przesylasz mi puste miski, to chyba jakiś nietakt. Gdybym chciała oglądać puste naczynia, poszłabym do kuchni i otworzyłabym szafke...
Tak wiec KONSUMUJ sobie swoje strawy nawet i na dachu. Mnie to już nie interesuje...
Jesteś sztywna, jakby cię na pal nadziali... Takim ludziom mówię NIE!
P.s. Od suk nie będę cię wyzywać, tak jak ty mnie, ani od plebsu tez nie...
To świadczy tylko o poziomie twojej jakże nedznej i malomiasteczkowej kultury.
A co do mojego dziecka, to już szczyt twojego chamstwa, ze atakujesz 4 letnie dziecko, ze belkocze i jest głupie. Pewnie twój bachor, którego MOŻE w przyszłości będziesz miała, pozjada wszystkie rozumy jak jego mamusia...

Siktir git...

3 komentarze:

  1. nienawidze takich pustakow,niestety nie da sie przed nimi ukryc...cholota jest wszedzie:(

    OdpowiedzUsuń
  2. szczerze?najbardziej nienawidze gdy ktos czepia sie dzieci,tacy ludzie to dla mnie na serio margines...uznaje zasade-masz cos do mnie,to mi powiedz,ale od moich dzieci sie odczep...za wlosy bym takiego kogos wytargala,ryj zelazkiemm przypalila...serio.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasia Z. dobrze mówi. A ja bym takiej wyjebała z bani i poprawiła z glana. Szkoda, że nie widziałaś wiadomości tej Pani (jest zbyt sztywna aby mówić jej na "Ty"). Miałabyś porównanie jak wysławia się Kasia, a jak tamta. Niby taka wielce wykształcona, a bełkocze jak jakaś niedouczona gówniara. Mój brat, który ma 20 lat i jeszcze nie osiągnął wyższego wykształcenia pisze artykuły na poziomie doświadczonych reporterów np. z Polityki. Ale to pismo dla ludzi światowych, wszechstronnych i przede wszystkim ludzi realnie myślących, a zwolennik PiS-u to raczej zacofany człowiek. Może ja sporo przeklinam, ale kiedy przyjdzie co do czego potrafię pisać w j. polskim z klasą. Niestety niektórym przychodzi to z trudnością mimo wyższego wykształcenia. Niektórzy również zapominają o zasadzie, że "Ty", "Cię" itd. piszę się z dużej litery. Miałam z tą osobą do czynienia jakieś 2-3 lata temu na Naszej Klasie. Prawiła mi morały na temat Turcji i Turków. Ale tak naprawdę co jakaś przytłusta blond wieprzowina może o tym wiedzieć? Wiedza o Turcji nie wystarczy. Trzeba mieć to coś we krwi. Kasia, mieszkasz w Turcji bo wyszłaś za Turka i go kochasz. Ale Turcja sama w sobie Cię nie kręci...Nikt nie ma prawa Cię zmuszać do czegoś na co nie masz ochoty, ani Ci dopierdalać, że akurat Ty nie robisz tego co ona uważa za właściwe i obowiązkowe. Można coś osiągnąć, a jednocześnie być sobą - zakręconym i pozytywnym człowiekiem nieukrywającym się z tym. Niestety pewna durna cipa tego nie rozumie :) Pewnie się jej w głowce nie mieści, że można zdać egzamin z hebrajskiego na 5, przeczytać 2 historyczno-naukowe książki w ciągu dnia, a wieczorem wskoczyć w glany, pójść na koncert, skakać, szaleć i napierdalać każdego kto się źle spojrzy. Ale takim osobom się to w głowie nie mieści. Albo dobrze się uczyć i jesteś poważnym człowiekiem, albo szalejesz i skończysz w rynsztoku - takie jest rozumowanie ludzi jej pokroju. Takie sztywniary nigdy nie zaznają prawdziwego życia. Jak już jadę po niej to nie omieszkam wspomnieć o ubiorze:) Moja mama, której bliżej do 50tki ubiera się bardziej młodzieżowo niż ta 20-paro latka. Nie od dziś wiadomo, że ubiór oddaje nasz charakter :)

    OdpowiedzUsuń